Skip to content
Odżywianie i zdrowie

Codzienne nawyki żywieniowe przynoszące efekty

Kasdienes mitybos įpročiai

To już czwarty miesiąc, odkąd nasza waga nie działa. Ponieważ nie śledzę swojego ciężaru, nie spieszyłam się z rozwiązaniem tego problemu. Jednak w połowie trzeciego miesiąca pracy w domu, przechodząc obok lustra, zatrzymałam się i spojrzałam na swój brzuszek.

Proszę mnie dobrze zrozumieć – zazwyczaj ten rytuał nie sprawiał mi radości. Ale tym razem, patrząc w lustro, dostrzegłam pewne wskazówki w mięśniach brzucha, których wcześniej nie zauważałam. Zaciekawiło mnie sprawdzenie zarówno wagi, jak i wymiarów ciała. W rezultacie, bez odczuwania tego w czasie kwarantanny, schudłam 4 kilogramy. Aby zrozumieć, jak wielka była to dla mnie niespodzianka, kilka faktów: mam 164 cm wzrostu, a moja waga od kilku lat utrzymywała się w normie – około 54–55 kilogramów.

Znowu spojrzałam w lustro i po raz pierwszy naprawdę poczułam dumę ze swojej sylwetki. I to wcale nie oznacza, że osiągnęłam w głowie wymarzony obraz, ani że moja figura wygląda teraz bardzo sportowo itp. Jednak poczucie, że świetnie czuję się we własnym ciele, było dla mnie nowe. Kilka lat temu trudno było mi sobie wyobrazić, że mam na tyle dyscypliny, by to osiągnąć.

Zatem teraz główne pytanie – jak udało mi się naturalnie, bez żadnych surowych ograniczeń dietetycznych, osiągnąć wymarzoną od kilku lat wagę?

Robiłam wszystko jak zawsze, zmieniła się tylko jedna rzecz – bycie w domu. Dlatego odpowiedź jest prosta: nawyki. To właśnie pewne nawyki żywieniowe w moim dniu pomogły mi naturalnie i bez pośpiechu lepiej kontrolować i regulować wagę. Podzielę się nimi oraz sposobami, w jakie je wypracowałam.

Nie zapominajmy o wodzie

Zacznijmy od starej, dobrej rady – wody. Wszyscy wiemy, że jej potrzebujemy, ale jakie małe triki pomagają wypić jej więcej? Mnie pomaga duży bidon, który pokazuje, ile już wypiłam, a ile mi jeszcze zostało. Staram się osiągnąć co najmniej 1,5 litra dziennie, choć zależy to od mojej aktywności i tempa dnia. Polecam także używać większej szklanki przy nalewaniu wody. Z czasem stanie się to naturalnym nawykiem. Kolejna wskazówka to dodawanie do wody plasterków cytryny, ogórka, owoców lub jagód, które nadają wodzie inny smak. W upalny dzień można dodać mrożone owoce zamiast kostek lodu 🙂 Nowym odkryciem dla mnie jest robienie kostek lodu z soku cytrynowego.

Stwórzmy sprzyjające otoczenie

Otoczenie ma na nas duży wpływ, dlatego postarajmy się je tak zorganizować, aby wspierało kształtowanie pożądanych nawyków. Połóżmy owoce na stole, wyciągnijmy z szafki nasiona i orzechy, aby w chwili głodu były pierwszym wyborem. Ciastka, czekoladę i inne przekąski umieśćmy głębiej na półce, tak aby stały się wyborem dopiero w momentach naprawdę wielkiej ochoty na słodycze 🙂

Jedzmy więcej zielonych warzyw i sałatek

Nowy nawyk, który mocno przyczynił się do utraty kilogramów – sałatki. Postanowiłam, że do każdego posiłku będę jadła przynajmniej kilka garści zielonych warzyw. Szpinak jest świetnym wyborem ze względu na wartość odżywczą, ale nadają się wszystkie sałatki, które są doskonałym źródłem błonnika i witamin, wzbogacając każdy posiłek. Moja druga połówka nie jest wielkim fanem sałatek, ale przyzwyczaiłam ją do nich, podnosząc je na wyższy poziom – skrapiam sałatkę sokiem z cytryny lub limonki, posypuję świeżo zmielonym pieprzem, solą morską i świeżymi lub ziołowymi przyprawami, a następnie dobrze masuję, aby smaki się połączyły.

Pokochajmy koktajle

Kolejny sposób na zwiększenie ilości owoców i warzyw w ciągu dnia to koktajle owocowo-warzywne (ang. Smoothies). Od kilku lat jest to mój ulubiony codzienny rytuał i wierzę, że w dużym stopniu przyczynił się do mojego lepszego samopoczucia oraz zmienił moje podejście do jedzenia. Korzystając z koktajli, w jednej porcji można przyswoić wiele cennych składników odżywczych: witamin, antyoksydantów, zdrowych tłuszczów i błonnika.

Z mojej miłości do koktajli powstały także mieszanki Daily Spoon – przygotowując je, ciągle tworzyłam nowe wariacje superfoods, które odżywiały moje ciało. Chciałam zachęcić innych do włączania większej ilości koktajli do codziennej diety, dlatego zebrałam swoje ulubione przepisy i umieściłam je w mini książeczce kucharskiej. Można ją pobrać tutaj.

Nie zapomnijcie o mrożeniu owoców 🙂

Bądźmy bardziej oszczędni z olejem

Ten nawyk był dla mnie ważny, ponieważ uwielbiam oliwę z oliwek i, delikatnie mówiąc, używałam jej zbyt dużo. Wtedy dowiedziałam się, że jedna łyżka oliwy z oliwek zawiera około 120 kalorii. Chociaż oliwa należy do zdrowych tłuszczów, ilość, którą używałam, była naprawdę zbędna. Ograniczając ją, zmniejszyłam też użycie innych olejów, wybierając olej kokosowy w sprayu, dzięki czemu zużywam go znacznie mniej 🙂 Wniosek: nie chodzi tylko o dawkowanie oleju, ale też o świadomość, ile kalorii mają nasze ulubione produkty, aby ich nie przesadzać – tak jak ja 🙂

Wybierajmy zdrowsze alternatywy

Wierzę, że zrównoważona dieta nie powinna sprawiać, że czujesz się, jakbyś czegoś sobie odmawiał/a. Jednak wiemy, że niektórych produktów warto unikać, by czuć się dobrze. Na szczęście obecnie zdrowsze alternatywy są coraz łatwiej dostępne. Co ja zmieniłam? Mąkę pszenną zastępuję migdałową lub kukurydzianą, mleko krowie – migdałowym, biały cukier – syropem klonowym, batonika czekoladowego – gorzką czekoladą itd.

Choć te zmiany mogą wydawać się małe, stosowane codziennie mogą znacząco wpłynąć na samopoczucie i sprzyjać osiąganiu zamierzonych rezultatów.

Planujmy nasze posiłki

Największą zaletą kwarantanny dla mnie było gotowanie w domu. Dzięki temu wiemy, jaka jest jakość składników, możemy kontrolować porcje i planować swoje posiłki. W każdą niedzielę siadałam i układałam tygodniowe menu oraz listę zakupów. To doskonały sposób, aby zmotywować się do gotowania w domu i zaplanować pełnowartościowe posiłki z wyprzedzeniem.

Częstsza aktywność fizyczna

Ostatnia zmiana w mojej rutynie to częstsza aktywność fizyczna. Myślałam, że trudno będzie zmusić się do ćwiczeń w domu, ale sama się zaskoczyłam. Znalazłam sposób dopasowany do mojego rytmu – intensywne, ale krótkie treningi rano. Kiedy dopasowałam typ ćwiczeń do mojej rutyny, zaczęłam ćwiczyć regularnie naturalnie. Jeśli nie wiecie, od czego zacząć, polecam znaleźć wideo z prostymi ćwiczeniami na całe ciało i poświęcić im przynajmniej 15 minut przez kilka tygodni. Z czasem ćwiczenia staną się łatwiejsze i będziecie chcieli spróbować czegoś trudniejszego, może bardziej intensywnego. Po treningu naturalnie chce się też jeść zdrowiej w ciągu dnia – przynajmniej ja nie chciałam zepsuć efektów dnia. A widząc rezultaty, na pewno nie będziecie chcieli przestać 🙂

Daily Spoon powstało z potrzeby wprowadzenia w Polsce innego produktu zdrowego stylu życia. Bez pustych obietnic czy cudownych herbat odchudzających – tylko tego, co oparte na nauce i pomaga rozkwitać oraz czuć się dobrze.

Radvilė
Założycielka Daily Spoon

Społeczność

Więcej artykułów

@dailyspoon.stories

Dołącz do społeczności Daily Spoon